środa, 13 sierpnia 2014

rozdział 5

*norma*
kiedy dziewczyny weszły obydwie wybuchnęły płaczem.Pielęgniarka powiedziała że za 5 minut musza ja zabrać do kostnicy .
-dobrze-powiedziała Jola.
dziewczyny siedziały na krzesłach obok łóżka i cały czas płakały.
Kiedy pielęgniarka przyszła obydwie dziewczyny wybuchnęły płaczem i przytuliły się do zwłok mamy.
-dziewczynki muszę wam przerwać,ale musimy ją zabrać.A my musimy się jutro spotkać!
-dobrze .
*perspektywa pielęgniarki*
Kiedy przyszłam do nich wczesnym ranem zobaczyłam jak siedziały na sofie rozpłakane
-spytałam jak się czujecie po stracie mamy?
- a nie widać -odpowiedziały chórem zapłakane siostry.
-przyniosłam wam resztę rzeczy mamy
-dziękujemy.

-a gdzie jest wasz tata?-spytała pielęgniarka 
-w Chorzowie w pracy-odrzekła Asia 
-tak daleko?
-ja z Jolą i z mamą przyjechaliśmy na wakacje,a tata został w domu bo pracuje ale ma przyjechać za tydzień bo robi sobie urlop
-to zadzwońcie do taty i niech tu natychmiast przyjedzie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz