*następny dzień*
Rano coś obudziło Asię.Kiedy zeszła na dół zobaczyła,że drzwi zaczęły się trząść.Otworzyła drzwi i zobaczyła w progu lekarza
-co się stało, że pan tak wali w drzwi?-spytała Asia?
-twoja mama umiera i prosiła abyś ty i twoja siostra do niej przyszły jak najszybciej.
- dobrze dziękuje za chwileczkę będę
*perspektywa Asi*
kiedy wbiegłam do szpitala, od razu pobiegłam do pokoju mamy. Jak stanęłam w progu drzwi zobaczyłam jak pielęgniarki zakrywają mamę białym prześcieradłem.Ze łzami w oczach zadzwoniłam do siostry , ale ona nie odebrałam więc zadzwoniłam na policję.Jola przyjechała jak najszybciej
- co się stało- spytała zapłakana Jola
-mama umarła na serduszko
- cco , ale jak dla czego? -zaczęła się jąkać się Jolanta
-wiedziałaś o chorobie mamusi i nic mi nie powiedziałaś przez ciebie mama mama nie żyje.
- dobra przepraszam
-na przeprosiny za późno
-dobra wiem, że źle zrobiłam, ale chodźmy się z nią pożegnać
-okej, ale powinnaś żyć ze świadomością że to właśnie przez ciebie teraz nie żyje.
-twoja mama umiera i prosiła abyś ty i twoja siostra do niej przyszły jak najszybciej.
- dobrze dziękuje za chwileczkę będę
*perspektywa Asi*
kiedy wbiegłam do szpitala, od razu pobiegłam do pokoju mamy. Jak stanęłam w progu drzwi zobaczyłam jak pielęgniarki zakrywają mamę białym prześcieradłem.Ze łzami w oczach zadzwoniłam do siostry , ale ona nie odebrałam więc zadzwoniłam na policję.Jola przyjechała jak najszybciej
- co się stało- spytała zapłakana Jola
-mama umarła na serduszko
- cco , ale jak dla czego? -zaczęła się jąkać się Jolanta
-wiedziałaś o chorobie mamusi i nic mi nie powiedziałaś przez ciebie mama mama nie żyje.
- dobra przepraszam
-na przeprosiny za późno
-dobra wiem, że źle zrobiłam, ale chodźmy się z nią pożegnać
-okej, ale powinnaś żyć ze świadomością że to właśnie przez ciebie teraz nie żyje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz